Witaj!

BLOG

Category Archives: Noworodek | Newborn

Noworodkowe sesje domowe to jedne z moich ulubionych sesji. Bardzo lubię ich nieśpieszny przebieg i pełne emocji zdjęcia, które wtedy powstają. Narodziny nowego członka rodziny, obojętnie czy to Wasze pierwsze, drugie, piąte,… dziecko – to zawsze zmiana w rodzinnej dynamice. Pierwsze dni zazwyczaj mijają na wzajemnym docieraniu się, poznawaniu maluszka i jego dziennego rytmu. Karmienie…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Nawet nie wiem, ile razy podczas sesji mówiłam na Leona Emil, a na Emila Leon. Im bardziej się starałam, tym bardziej mieszałam te imiona, chociaż przecież nie są wcale podobne! Na szczęście Roksana przyjmowała to ze stoickim spokojem i cierpliwie poprawiała… Początkowo Emil nie chciał pozować do zdjęć. Uciekał i chował się, ale już niedługo…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

To była moja najbardziej efektywna sesja noworodkowa wszechczasów 😉 Podczas sesji ciepło farelki i biały szum (są teraz świetne aplikacje na telefon!) zadbały o to, żeby Wiktor miał dobre warunki do odpoczynku, więc Wiktor prawie całą sesję przespał, a my mogliśmy go bez przeszkód układać i fotografować. Takie dziecko to marzenie każdej mamy i każdego…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Ewę poznałam na zajęciach Montessori dla maluchów, gdzie obie przychodziłyśmy z dziećmi – ja z Emi, Ewa z Leonem. Wtedy nie mieli chyba jeszcze roczku… Od tego czasu wypiłyśmy hektolitry kawy i obgadałyśmy różne koncepcje wychowawcze. Zaliczyłyśmy nawet sesję buduarową 😉 A teraz – Leon skończył trzy lata i został starszym bratem! Trudno w to…

3 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Pogoda za oknem jakaś taka smutna i deszczowa. Idealne na rozweselenie będą zdjęcia tej cudownej, radosnej rodziny. W kwietniu spotkaliśmy się na sesję ciążową, a w czerwcu, gdy mała Ula pojawiła się już na świecie, sfotografowałam rodzinę w komplecie. Tym razem spotkaliśmy się bez psa i w „zwykłym” parku… Do pięknych zdjęć niepotrzebne są wymyślne…

1 comment
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu