Witaj!

BLOG

Ania. Sesja noworodkowa | Newborn session

Ze śliczną Anią spotkałam się, gdy miała równo dwa tygodnie.
Gdy ją zobaczyłam, przypomniałam sobie jak malutkie rodzą się dzieci, jak delikatne i wymagające naszej troski i opieki. I jak szybko rosną i się zmieniają. Aby zrobić sesję noworodkową nie ma wiele czasu, pierwsze dwa tygodnie po porodzie to najlepszy czas. W tym czasie dzieci stosunkowo łatwo jest uśpić i ułożyć w upragnionej pozycji. Podczas sesji Ania była niesamowicie grzeczna, a gdy już zasnęła, razem z jej mamą mogłyśmy ją układać do woli.
Zdjęcia oczywiście robiłam w domu malutkiej Ani – pierwsze dni po narodzinach to nie czas na wyprawy do studia. W domu zarówno maluszek, jak i świeżo upieczona mama czują się najlepiej.

Zazwyczaj nie korzystam z rekwizytów podczas sesji noworodkowych, ale dla Ani zrobiłam wyjątek – delikatny kwiatek tylko podkreślił jej kruchość, a nie przyćmił…
Jestem ciekawa – co Wy sądzicie o wykorzystywaniu rekwizytów do sesji noworodkowych?

I met the beautiful Anna when she was just two-weeks old.
When I saw her I was reminded how tiny babies are born, how vulnerable. And how quickly they change and grow. There is not much time to do a newborn session, first two weeks after birth are the best time. In that short period, babies quite easily fall asleep and may be put in a desirable position. The session took place in Anna’s home of course. It’s the best place, bacause both the baby and the mother feel safe and secure there.
Usually, I do not use props during a newborn session, but this time I used a delicate flower. I was wondering what do you think of using props in newborn sessions?

Zapraszam na Facebook! Join me on Facebook

Facebook Comments
4 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu