Witaj!

BLOG

Ewa – 11 dni | Newborn session

Niedawno miałam zaszczyt sfotografować najmłodszą modelkę, jaka do tej pory stanęła – a raczej położyła się – przed moim obiektywem.
Mała Ewa Marta miała 11 dni w dniu sesji. Pierwszy raz miałam okazję fotografować takie maleństwo, więc trochę się stresowałam, ale efekty były baaardzo zadowalające 🙂
Nasłuchawszy się porad koleżanek po fachu, dla których fotografia noworodków to bułka z masłem i chleb powszedni, poprosiłam rodziców, żeby mocno podkręcili ogrzewanie, i nakarmili Ewę do syta – a będzie grzecznie spała. Tymczasem nasza modelka pokazała co o tym myśli, i nie zmrużyła oka przez całą naszą sesję… Chyba wyczuła, że jest w centrum zainteresowania i tak jej się to spodobało, że nie chciała zasnąć…

Tata Ewy, Bartek, prowadzi bardzo ciekawy blog, w którym opisuje swoje doświadczenia bycia tatą. Lektura obowiązkowa!
Oczywiście opisał także naszą sesję zdjęciową, możecie o niej przeczytać tutaj.

I had the chance to photograph my youngest model ever some time ago.
Little Ewa Marta was 11 days old at the day of our photo session. It was my first time when I was photographing a newborn, so I was a little nervous, but the pictures are rewarding 🙂
According to my fellow photographers, who do newborn sessions all the time, baby should be kept in warm, and should be fed, so that he or she is sleeping peacefully. However, our model has shown us what she thinks of it, and hadn’t slept a bit… I guess she somehow felt she is in the middle of attention, and she liked is so much she didn’t want to sleep…

Ewa’s dad, Bartek, is writing a very interesting blog, where he describes his experiences of being a dad. A must read!
He described our little session as well, of course, you can read about it here.

A teraz zapraszam już do oglądania i komentowania!
Enjoy the pictures!

Join me on Facebook!

Facebook Comments
8 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

  • Paulina Kolondra9 kwietnia 2009 - 22:06

    Fantastyczne!!! Oglądam i oglądam…Super, że tak często teraz blogujesz, zacieram rączki z radości :))

  • Basia10 kwietnia 2009 - 08:59

    A ja mam jeden zarzut- za mało zdjęć!!! 🙂 Ogląda się to „jednym tchem”, człowiek chciałby więcej i więcej, a tu nagle… koniec! Na takie zdjęcia chciałoby się patrzeć w nieskończoność, brawo!!

  • Sylwia Szuder10 kwietnia 2009 - 12:58

    Na wiosnę nie tylko przyroda się budzi – jak też przebudziłam się ze snu zimowego 😉 A więcej zdjęć jest na blogu Bartka, odwiedźcie koniecznie 🙂

  • Basia10 kwietnia 2009 - 17:24

    Już biegnę oglądać 🙂 Twoje zdjęcia maluszków są po prostu boskie-jesteś do tego stworzona!

  • Bartek10 kwietnia 2009 - 20:47

    Nie będę się specjalnie rozpisywał, bo piękno zdjęć mówi samo za siebie. Tak więc, mieliśmy (cała trójka) wielkie szczęście, że się z Sylwią spotkaliśmy. Jej wielka cierpliwość do małej modelki i pogoda ducha mimo drobnych przeciwności losu szczerze nas ujęły 😉

    Jestem pewny, że każdy, kto da się Sylwii sfotografować, obejrzy po jakimś czasie siebie dużo piękniejszego niż w rzeczywistości. Choć nasza córka jest akurat wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo na żywo jest tak samo śliczna! 🙂

    Jeszcze raz pięknie dziękujemy!

  • Mama Żyrafki15 kwietnia 2009 - 10:16

    Śliczna Kruszynka :)) Pięknie ją uchwyciłaś :))

  • […] skarb szczęśliwych rodziców. Tym razem obyło się bez przygód i zabrudzonego kocyka jak ostatnim razem (pozdrowienia dla Ewy, Sonii i Bartka!), ale także miałyśmy problem żeby uśpić […]

  • […] roku wcześniej robiłam zdjęcia małej Ewie, gdy miała tylko 11 dni! Niedawno była okazja spotkać się znowu z jej rodzicami i Ewą na […]

Menu