Witaj!

BLOG

Dzieci podczas sesji | Kids at the photoshoot

Jednym z głównych zmartwień każdego rodzica przed sesją zdjęciową ich rodziny jest to, że dziecko (lub dzieci) nie będą chciały podczas niej współpracować.

Sama jestem mamą 6 latka i 3 latki i dobrze wiem, jak zmienne humory mają małe dzieci. Czasami są do rany przyłóż , a czasami jakby diabeł w nich wstąpił. Ciężko cokolwiek zaplanować z uwagi na ich kaprysy i dążenie do samodzielności. Doskonale pamiętam okres buntu dwulatka. I trzylatka, i czterolatka…. Każdy okres rozwoju dziecka potrafi być trudny.

Sesja fotograficzna to duże wydarzenie dla calej rodziny.
Kosztuje niemałe pieniądze i nic dziwnego, że rodzice martwią się, że nie będzie niosła za sobą oczekiwanego efektu – czyli pięknych zdjęć całej rodziny i portretów uśmiechniętych maluchów.
Na szczęście przez kilka lat pracy jako fotograf dziecięcy wypracowałam swoje sposoby na zapewnienie sobie współpracy nawet najbardziej opornych buntowników 😉

Dzisiaj chciałabym się nimi z Wami podzielić i uspokoić Wasze obawy 🙂

1. Bez tresury
Nie przygotowuj dzieci nadmiernie na sesję. Nie mów, że mają się grzecznie uśmiechać do aparatu i robić wszystko, co się im każe. Oczywiście, że będą chciały zrobić dokładnie odwrotnie!
Za całe przygotowanie wystarczy powiedzieć ,że spotkacie się z Sylwią, która będzie miała aparat i zrobi zdjęcia Waszej rodziny podczas swobodnej zabawy.
Nie ma nic gorszego od dziecka, które na widok aparatu przerywa to, co akurat robi i szczerzy zęby w sztucznym uśmiechu. Wierzcie mi, na zdjęciach to widać i nie takie fotografie chcecie otrzymać!
Na moich sesjach nigdy nie usłyszycie ode mnie „proszę o uśmiech”, a jednak gdy patrzycie na zdjęcia to radości i emocji chyba nie brakuje, prawda? Mam na to swoje sposoby, ale o tym już w kolejnym punkcie

2. Wygłupy
Na czas sesji z małymi dziećmi chowam godność do kieszeni. Robienie śmiesznych min i wydawanie dziwnych dźwięków doskonale przyciąga uwagę najmłodszych. Muszę się nieskromnie pochwalić, że naśladowanie Kaczora Donalda opanowałam do perfekcji 😉
Z kolei ze starszymi dziećmi świetnie sprawdzają się dowcipy niezbyt wysokich lotów. Rozmowy o puszczaniu bąków i pytanie o różne wydzieliny naszego ciała żadnego kilkulatka nie podstawią obojętnego.

3. Aktywności
Najprostszy sposób na to, żeby podczas sesji zdjęciowej dzieci się rozluźniły i zapomniały o aparacie, to zapewnienie im odpowiednich rozrywek.
Pisanie kredą na chodniku, puszczanie baniek mydlanych, gra w piłkę. Coś, co możecie robić razem i co dobrze wygląda na zdjęciach. Coś, co Wasza rodzina lubi robić i do czego chętnie wrócicie wspomnieniami za kilka czy kilkanaście lat. Nie musicie się wtedy martwic pozowaniem, a tylko zająć się dobra zabawą. Już moja w tym głowa, żeby zrobić Wam cudowne zdjęcia!
Lista takich aktywności jest długa i myślę, że to już temat na oddzielny post 🙂

4. Odpowiednia pora dnia
Male dzieci mocno reagują na głód i zmęczenie. Zadbajcie o to, by wybrać dobrą porę dnia na zdjęcia. Najlepiej spotkać się rano lub zaraz po drzemce, gdy są wyspane. Z dziećmi trudno trafić na tzw. „złotą godzinę” tuż przed zachodem słońca, ale tak naprawdę każda pora dnia poza samym południem jest dobra na robienie zdjęć.
Weźcie ze sobą koniecznie ubrania na zmianę, gdyby się pobrudziły i małe przekąski, żeby utrzymać energię na odpowiednim poziomie podczas całej sesji.

5. Przekupstwo
Czasami musimy odłożyć na bok nasze zasady wychowawcze i sesja fotograficzna jest zdecydowanie taką okazją. Jak sprawić, żeby dzieci chciały z nami współpracować podczas sesji zdjęciowej? Mało pedagogiczne, ale jakże skuteczne – przekupstwo!
Najlepiej jako przekupstwo sprawdzają się słodycze – takie jak żelki haribo, małe ciasteczka, paluszki. Raczej unikaj czekolady, bo bardzo brudzi buzie i ubrania, oraz lizaków – długo się je je, a patyk w buzi nie wygląda najlepiej na zdjęciach 😉
Czasem sprawdzi się obietnica pójścia do kina czy mała zabawka. To Ty znasz najlepiej swoje dziecko, wiesz co lubi i jak je nakłonić do współpracy.
Sesja trwa około godziny / półtorej i na ten czas warto przymknąć oko na zasady, które zazwyczaj Was obowiązują.
Jestem pewna, że dziecko zrozumie, że to sytuacja wyjątkowa i nie będzie dużym problemem wrócić do codzienności po sesji.

To tyle jeśli chodzi o porady od fotografa.
Poprosiłam o kilka słów na temat współpracy niepokornych dzieci podczas sesji zdjęciowej jedną z mam i takie słowa od niej otrzymałam…:

Kiedy Sylwia poprosiła mnie o napisanie jak się robiło sesje z niewspółpracującym dzieckiem, nie mogłam się do tego zebrać. Głównie dlatego, że jedyne, co przychodziło mi do głowy to „normalnie”.
Sylwia robiła nam zdjęcia dwa razy: pierwszy raz z dwulatkiem, który miał wtedy zdecydowanie zły dzień i był na nie, drugi raz z tymże dwulatkiem (na szczęście w lepszym humorze) i jego miesięczną siostrą Ulą-Ryczulą, która nie szczędziła swojego głosu i tego dnia. I jak było? Normalnie 😉
My zajmowaliśmy się dziećmi i próbowaliśmy je zabawiać/uspokajać/uciszać, a Sylwia robiła zdjęcia.
I wyszły super! Owszem Ula jest prawie ciągle owinięta kocykiem, bo to ją uspokajało. Jak przestało, to wskoczyła do chusty i zdjęcia ma z tej perspektywy. Emil z kolei ciągle ma czapkę, bo absolutnie nie dawał jej sobie zdjąć. Na niektórych ma skwaszoną minę. Na jeszcze innych jest cały umazany przekupną czekoladą. Ale szczerze? To tylko dodaje tym zdjęciom uroku. Bo przecież nie chodzi o to, żeby zrobić dzieciom zdjęcia jakby były lalkami, tylko żeby złapać chwile takie jakie są. A Sylwia jest w tym świetna : )

Olga, mama Emila i Uli

A tutaj kilka zdjęć dzieci „niewspółpracujących”. Chyba nie jest tak źle, prawda? 😉

Na początek dwulatek Emil, który chciał być ciągle w czapce… 😉
201604_GEW_097201604_GEW_111
…i z Ulą-Ryczulą 😉
GEW_201606_064sesja rodzinna WarszawaGEW_201606_021
Półtoraroczny Adaś, który miał swój plan na sesję 🙂 zdjęcie z bańkami mydlanymiczarno-biały portret chłopczyka

I jeszcze pięciolatka Alex – bunt nie zna granicy wiekowej… 😉
201604_KOND_049_duosesja rodzinna Warszawa

Mam nadzieję, ze ten krótki post z poradami rozwieje Twoje obawy co do zachowania dzieci podczas sesji – jeżeli takie miałaś (miałeś) – i będzie Ci łatwiej zdecydować się na sesję zdjęciową.

Do zobaczenia!

Facebook Comments
no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu