Projekt 365 | Październik 2017

290/365. 17 października
Nareszcie zrobiła się ładna pogoda, więc wzięliśmy się za porządki ogrodowe. Nagrabiliśmy ogromną górę liści i oczywiście musieliście przetestować, czy jest w niej miękko i przytulnie…
365_20171017_11_WEB

289/365. 16 października
Puzzle z rafą koralową. Głównym czynnikiem wyboru była liczba błazenków na obrazku 😉
Zastanawiam się, kto ma więcej frajdy z układania tych puzzli – dzieci czy tata…
365_20171016_1_WEB

288/365. 15 października
Mecz piłki nożnej z kumplami! 
Widzicie krasnoludka co kuca pod drzewem? 😉
365_20171015_1-2_WEB

287/365. 14 października
Artystka przy pracy… Przy chorobie wymyślamy różne zajęcia, żebyś się nie nudziła. Farby, ciastolina, książeczki, budowanie z klocków. Udało nam się jakoś przetrwać te parę dni choroby w domu bez bajek w telewizji, z czego jestem strasznie zadowolona – co jakiś czas robimy bajkowy odwyk, żebyś pamiętała, że poza bajkami istnieje prawdziwy świat i mogła go sama doświadczać.
365_20171014_7_WEB

286/365. 13 października
Dzień niesfornych włosów i paluszki na tyle małe, że można na nie nadziewać koraliki…
365_20171013_4_WEB

285/365. 12 października
Rozchorowałaś nam się 🙁
Wczoraj popołudniu sama zażądałaś pójścia do łóżka. W nocy straszny kaszel i gorączka nie dawały ci spać, więc prawie zaraz po śniadaniu poszłaś na kanapę, położyłaś się i zasnęłaś w parę minut. To nie był dobry dzień…
365_20171012_3_WEB

284/365. 11 października
Błazenkowa kolekcja prawie w komplecie…
365_20171011_1_WEB

 

283/365. 10 października
Testujemy nowe buty na piłkę przed treningiem.
365_20171010_11_WEB

282/365. 9 października
Dzisiaj byliśmy na alergicznych testach skórnych. Bardzo dzielnie je zniosłeś, chociaż były bardzo nieprzyjemne. Nawet nie krzyknąłeś gdy pielęgniarka robiła małe ranki na przedramieniach. Zagadywałyśmy Cię o zoo i błazenki, więc nie miałam potem wyjścia – wybraliśmy się do zoo. W poniedziałkowe południe było tu pusto i wreszcie mogłam zrobić zdjęcie, które od dawna mi się marzyło… Jasiu i jego ukochany podwodny świat.
365_20171009_10_WEB

281/365. 8 października
Lepiej późno niż wcale… Jasiu zapoznaje się z finger spinner’em.
365_20171008_8_WEB

280/365. 7 października
Mania papierowych samolotów w całej krasie. Nauczyłeś się wreszcie składać samoloty, które daleko latają i nie możesz przestać ich tworzyć.
365_20171007_4_WEB

279/365. 6 października
Młodsza siostra czasem się przydaje. Na przykład do noszenia plecaka. Samemu przecież trzeba nieść papierowe samoloty!
365_20171006_2_WEB

278/365. 5 października

Dzisiaj w szkole Jasia wielka impreza dla pierwszaków – ślubowanie na ucznia.
Emi też przyszła, oczywiście! Na części oficjalnej mocno się nudziła, ale gdy przeszliśmy do części zabawowej rozkręciła się. Jasiu zajmował się troskliwie młodszą siostrą, aż go nie poznawałam! Pokazywał jej wszystko, tłumaczył, trzymał za rękę. Emi swkapliwie wykorzystywała kontakt fizyczny z bratem, który na co dzień jest mocno ograniczony, bo Jasiu nie lubi się z kolei przytulać 😉
Zazwyczaj drą ze sobą koty, jak to rodzeństwo, ale w takich rzadkich momentach serce mi pęka z dumy i radości 🙂

dzieci na zabawie dla pierwszoklasistów

277/365. 4 października
Dylematy czterolatki – którą naklejkę z książeczki wybrać?… 😉
365_20171004_1_WEB

276/365. 3 października
Dzisiaj popołudniu wróciliśmy do domu. Emi i Jasiu strasznie się ucieszyli, że już jesteśmy i koniecznie chcieli nam pokazać wszystko, co wymyślili przez ostatnie kilka dni. Na wyścigi pokazywali swoje rzeczy, duże i małe, ale wszystkie niezmiernie dla nich ważne.
Emi opowiada o swoim obrazku, Jasiu pokazuje swoją gąbkę do mycia naczyń – jak to fajnie cieszyć się z takich drobiazgów, prawda?…
365_20171003_3_WEB

275/365. 2 października
Ostatni dzień naszych dorosłych, bezdzieciowych wakacji… Przemek i ja na hiszpańskiej plaży w Tossa del Mar. Czy ja mówiła, już, że uwielbiam Hiszpanię?
365_20171002_2_WEB

274/365. 1 października
Dzisiaj w Calelli rozpoczęły się po raz 30 obchody Oktoberfest. Święto piwa i muzyki! Orkiestry z całej Europy (z naciskiem na niemieckie, norweskie, austrackie) przyjechały zaprezentować się w niewielkim hiszpańskim miasteczku. Niezmiernie ubawił mnie absurd tej sytuacji, nie wiedziałam, że piwo i bawarskie przyśpiewki są tak popularne w Katalonii 🙂
365_20171001_1_WEB

Obejrzyj poprzedni miesiąc!

Facebook Comments
Menu