Witaj!

BLOG

Czekamy na E… | Waiting for E…

W poprzednim wpisie wspomniałam już o przyczynie mojego blogowego milczenia – teraz mogę to powtórzyć jeszcze raz, oficjalnie…
Jestem w ciąży!
Lada moment powitamy na świecie naszą córeczkę! Jesteśmy bardzo szczęśliwi i podekscytowani, mimo że to nasze drugie dziecko. A może właśnie dlatego? 😉 Jasiu przecież dopiero co się urodził, a jest już „małym dużym” chłopcem, który ma swoje zdanie na każdy temat i jest coraz bardziej samodzielny. Dopiero co „wyszliśmy z pieluch”, żeby znowu do nich wrócić; czekają nas pewnie nieprzespane noce i trudne chwile – ale szczęście i miłość, którą dostajemy w zamian są ogromne i warte każdego wysiłku!

In my last post I already wrote about the reason for the silence on my blog – I am pregnant!
We will welcome our baby girl soon. We are super excited, although she is our second child. Or maybe that is why 😉
Sleepless nights and hard times are ahead of us – but the happiness and love that we get back is so worth every effort!

Aby zapamiętać ten magiczny czas oczekiwania na mały cud, w maju spotkaliśmy się z Krzysztofem Krasnodębskim z Agencji Fotografii Ślubnej, który uwiecznił go na zdjęciach.
Są oczywiście wspaniałe i mogłabym je oglądać na okrągło…
Tutaj tylko mała próbka, więcej zdjęć obejrzycie na jego blogu.

To remember these magic moments we met with Krzysztof Krasnodębski from Agencja Fotografii Ślubnej for a photo session.
Of course, the pictures are wonderfull and I could watch them over and over again… Here is just a sample of what he created, you can see more on his blog
.

Moja torba do szpitala już spakowana, pokoik malutkiej przygotowany na jej przyjęcie, chyba jesteśmy gotowi!
Trzymajcie za nas kciuki! 🙂

I’ve already packed my hospital bag, the baby girl’s room was redecorated, I guess we are ready!
Wish us luck! 🙂

Facebook Comments
2 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

  • Przemek9 września 2013 - 21:32

    Jasiu przyszły futbolista 🙂

  • Daria Rybicka3 kwietnia 2014 - 18:17

    w tym samym miejscu mieliśmy sesję „brzuszkową’ 😉

Menu