Witaj!

BLOG

Gran Canaria

Początek lutego postanowiliśmy spędzić na słonecznej wyspie Gran Canaria.
Pogoda była idealna, jedną połowę dnia spędzaliśmy na plaży, drugą na basenie. Relaks i słodkie nicnierobienie (o ile bycie mamą mi na to pozwalało 😉 ).
Z dwójką małych dzieci nie nastawialiśmy się na zwiedzanie, zresztą z chorobą lokomocyjną Jasia to nie byłby dobry pomysł, za to było: budowanie fortec z piasku – sama nie wiem, kto miał z tego więcej radości i satysfakcji – my, czy dzieci; skoki do basenu; lody do oporu; wędrówki po wydmach Maspalomas; jednym słowem idealne wakacje dla naszych małych turystów.
Jasiu jak zawsze szalał w oceanie. Uwielbia skakać przez fale, tak jak ja kiedyś. Z kolei Emi jest bardziej statyczna. Wystarczyło jej wiaderko, łopatka i mokry piasek, żeby mieć zajęcie na godzinę. Denerwowała się tylko, gdy przypływ niszczył jej budowle i kazała mi „zabrać to mozie!”. Zabierała wtedy swoje rzeczy i przenosiła się kilka metrów dalej, gdzie historia się po chwili powtarzała.

Jedyna rozrywka, na jaką sobie pozwoliliśmy, to wyprawa do parku zwierząt Palmitos Park. Były papugi, motyle, żółwie (Jasiu był wniebowzięty), pokaz delfinów. Wiem, że akwaria z delfinami to kontrowersyjna sprawa, ale postanowiliśmy ulec słabości. Zarówno Jasiek, jak i Emi byli pod ogromnym wrażeniem tych pięknych zwierząt.

Zdjęcia są oczywiście tendencyjne i monotematyczne (ciągle tylko plaża, basen i moje dzieci), ale mam nadzieję, że rozświetlą trochę hiszpańskim słońcem ten szary, zimowy czas.

PS. Wszystkie zdjęcia robione naszym wakacyjnym kompaktem. Miałam chwilę słabości i chciałam wziąć też mojego ukochanego Canona i wielkie obiektywy, ale opamiętałam się w porę. I dobrze, bo mały bagaż jest kluczowy przy podróży z dziećmi (dwie walizki i wózek, tadam!), a i zdjęcia chyba niczego sobie mimo niedoborów sprzętowych…

We spent the beginning of February at the Gran Canaria Island.
It was perfect holiday, especially for our childern – we were enjoying sun, beach and swimming pools. Jasiu was crazy about running around in the ocen while Emi was playing constantly with sand.

The only place that we visited was Palmitos Park. We saw parrots show, turtles, butterflies, dolphinarium. The kids loved it!

I know that the pictures may be quite boring for you, but I hope that they will make waiting for spring a bit easier. Who doesn’t love some Spanish sun?

PS. Pictures were taken with my good ol’ compact camera. What would I do without it? 😉

Facebook Comments
2 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

  • Lidia Flinta Kubala18 lutego 2016 - 20:55

    Cudowne wakacje, zdjęcia, dzieci, morze… Czego chcieć wiecej…:-)

  • Anna Kapica20 lutego 2016 - 08:18

    Oj, świetne ferie zimowe mieliście! Jakże fajna feria radości i barw kiedy u nas tymczasem za oknem plucha….

Menu