Witaj!

BLOG

Lato w ogrodzie

Lato i wakacje to idealny moment, żeby uzupełnić nasze rodzinne albumy fotograficzne o zdjęcia dzieci.

W poprzednim poście pisałam o lecie w mieście i o tym, jak dobrze przeżyć rodzinną sesję zdjęciową w miejskim krajobrazie – KLIK!.
Wakacje dopiero się zaczęły i jeśli pogoda się otrzyma, to będziemy musieli przyzwyczaić się do upałów. Chyba nie ma lepszego sposobu na przetrwanie upalnego lata od relaksu nad wodą. Gdy tylko możemy, jeździmy nad rzeczkę (niestety, nie ma żadnego jeziora niedaleko Warszawy). Ale czasami nie mamy całego dnia na wyprawę, a chcemy się schłodzić – co wtedy?

Jeśli należycie do szczęśliwców, którzy mają swój ogród i/lub dostęp do zewnętrznego kranu z wodą – koniecznie wypróbujcie jedną z tych dwóch zabaw!

Balony wodne

Pisałam o nich już jakiś czas temu – koniecznie odwiedź ten wpis – KLIK!

(Swoją drogą – ależ się moje dzieci zmieniły przez te dwa lata – szok!)

zdjęcia dzieci balony wodne

Z własnego doświadczenia dodam jeszcze, że gdy bedziesz kupować balony wodne, koniecznie wybierz te łączone w grupy i z rurkami – dzięki temu za jednym razem napełnisz kilkanaście balonów, które same odpadają, gdy są już napełnione w pełni i same sie zamykają gumeczką. Inaczej więcej czasu spędzisz na zawiązywaniu balonów niż na zabawie 😉

 

Zabawa wężem ogrodowym

To może być spryskiwacz (sprinkler) albo najzwyklejszy wąż ogrodowy. Woda pewnie będzie lodowata, ale w naprawdę upalny dzień przecież o takie właśnie schłodzenie chodzi!

Wczoraj było naprawdę upalnie, większość dnia spędziliśmy w domu, ale późnym popołudniem wyszliśmy na chwilę, żeby podlać ogród. Podlewanie ogrodu szybko zmieniło się w podlewanie Janka 🙂 Emi zdecydowanie wolała być po drugiej stronie węża ogrodowego 😉

Miałam ogromne szczęście ze światłem. Późnopopołudniowe promienie słońca świeciły przez gałęzie drzew i pięknie rozświetlały krople wody. W takim przypadku nie bój się fotografować pod słońce, bo efekty moga być naprawdę spekatakularne!

Pamiętaj też koniecznie o środku przeciw komarom dla siebie i dzieci! Mimo, że cała niemal wykąpałam sie w Mugga, to chmary komarów prawie pożarły mnie żywcem! Ale dla tych zdjęć – warto było! Zgadzasz się? 🙂

 

 

Facebook Comments
no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu