Witaj!

BLOG

Lutowy rollercoaster. Wirusy, królik i nagrody w konkursie DFA.

Ostatni miesiąc nie był dla nas zbyt łaskawy.
Po cudownym styczniu, który rozpoczęliśmy Sylwestrem w górach i zakończyliśmy feriami na słonecznej Gran Canarii, nastał luty. A razem z nim jakaś chorobowa masakra.
Po kolei wszyscy cierpieliśmy przez napady kaszlu. Już dawno nie byłam taka chora, więc po trzech tygodniach postanowiłam wreszcie zadbać o siebie a nie tylko o dzieci i pójśc do lekarza.
Bezobjawowe zapalenie płuc. Antybiotyk.
Po raz pierwszy musiałam przekładać sesję z uwagi na moje zdrowie (bo przez chorujące dzieci już się zdarzało 😉 ).
Gdy już miało być lepiej, zaczeło się kłucie w klatce piersiowej, chyba mięśnie nie wytrzymały tego kaszlu i postanowiły się zbuntować.
W międzyczasie oczywiście moje dzieci też się rozchorowały. U Emi też zdiagnozowano zapalenei płuc (dopiero po prześwietleniu RTG), u Jasia na szczęscie skończyło się na gardle i katarze, możliwe że alergia już zaczyna się dawać we znaki…

365_20180205_1_WEB

Niestety, mój brak energii przełożył się też na fotografowanie. Zaniedbałam i to mocno mój projekt 365. Na 28 dni opuściłam chyba 14. Pojedyncze dni w pierwszej połowie i koło dziesięciu gdy byłam chora, bo zupełnie nie miałam siły żeby chwytać aparat, a tym bardziej biegać z nim za dziećmi 😉
Zrobiłam dosłownie kilka ujęć. Mimo złego samopoczucia nie mogłam przepuścić okazji do sfotografowania króliczka, którego „wypożyczyliśmy” na kilka dni z przedszkola Emi. Ten biały futrzak rozweselił trochę nasz przymusowy pobyt w domu.
Nie mamy żadnego zwierzaka w domu, bo Jasiek ma alergię na sierść kotów i psów, zresztą za często wyjeżdżamy, żeby mieć żywego stwora w domu. Obecność królika była zatem dla dzieci nie lada atrakcją. Ale nie bójcie się, nie zamęczyliśmy Królisi 😉

365_20180224_1_WEBZapewne możecie sobie wyobrazić jak bardzo załamana byłam.
Tym więcej radości przyniosła mi informacja, że kolejne moje zdjęcie zostało wyróżnione w konkursie Documentary Family Awards

W pierwszej edycji w 2017 roku aż dwa moje zdjęcia zostały nagrodzone w kategorii humor. Z około 6 tysięcy zgłoszeń z całego świata wybrano moje dwa zdjęcia, to niesamowite uczucie! Nie miałam czasu, żeby się tym pochwalić wcześniej, ale oto one!

8 miejsce w kategorii Humor

TOP10_SylwiaSzuder02

Wyróżnienie w kategorii Humor:

HM_SylwiaSzuder07

W drugiej edycji, która odbyła się w lutym, kolejne moje zdjęcie zostało wyróżnione. Tym razem w kategorii Portret Środowiskowy (Environmental Portrait)
Na moich kursach mentoringowych z Kirsten zwróciła mi ona uwagę, że moją silną stroną są właśnie dobre portrety środowiskowe, więc postanowiłam wykorzystać moją mocną stronę i zgłosiłam trzy fotografie w tej kategorii. Jedna z nich przykuła uwagę jury i otrzymała wyróżnienie.
365_20170618_004_WEB

Robię te zdjęcia dla nas, jako pamiątkę naszej codzienności, ale nie da się ukryć, że uznanie od tak wyśmienitych fotografów zasiadających w jury (w lutym byli to Felicia Chang, Rebecca Kiger i Ryan Christopher Jones) miło łechce moje artystyczne ego…

Co ciekawe, dwa z trzech nagrodzonych zdjęć powstały podczas projektu 365.
Czy może być lepsza zachęta do rozpoczęcia własnego projektu 365? Początek nie musi być wcale z równą datą 1 stycznia, wiosna jest równie dobrym, jeśli nie lepszym początkiem. Jeśli nadal zastanawiasz się, czy dasz radę – przeczytaj kilka moich wskazówek, które opublikowałam jakiś czas temu… KLIK!

Powodzenia! 🙂

Facebook Comments
no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu