Witaj!

BLOG

Zwykły weekend | An ordinary weekend

Po długim chorowaniu wreszcie wszyscy stanęliśmy na nogi.
Mogliśmy spędzić weekend na luzie, więc wyciągnęliśmy rowery (dokładnie rzecz biorąc jeden rower z pedałami, jeden rowerek biegowy) i ruszyliśmy na podbój żoliborskich alejek.
Po treningu wybraliśmy się na zasłużony deser do kafejki Sto Pociech na Starym Mieście. Uwielbiam to miejsce nie tylko za pyszną kawę i ciasta, ale przede wszystkim cenię sobie tutejszy ogród. Jest stworzony z myślą o najmłodszych gościach i, jak widać, nawet zimą stanowi dla nich nie lada atrakcję. Polecam to miejsce z czystym sumieniem, poznałam je gdy Jasiu miał kilka miesięcy i tak już niezmiennie od kilku lat jestem w nim częstym gościem. Najpierw z Jankiem, teraz z Emi…

Szczegóły techniczne dla ciekawskich – zdjęcia z mojego podręcznego kompaktu, niezastąpionej Leica D-Lux.

Facebook Comments
no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu