Witaj!

BLOG

Agata & Stephane | Plener po ślubie | Wedding session

Po raz pierwszy prezentuję zdjęcia z pleneru ślubnego przed reportażem ślubnym. Jest kilka przyczyn takiej zabawy z chronologią.
Jedną z nich jest fakt, że baaardzo marzyły mi się zdjęcia ślubne w kwitnącym sadzie… i nie mogłam się doczekać żeby je zrobić i pokazać szanownym czytelnikom 🙂

Agata i Stephane podjęli pomysł z sadem z entuzjazmem, zresztą wszystko zobaczycie na zdjęciach!
Potem słońce stanęło już zbyt wysoko na horyzoncie, i przenieśliśmy się pod dach, do opuszczonej willi. Zdjęcia ślubne nie zawsze muszą być robione w pięknych wnętrzach, takie nietypowe są równie ciekawe!

For the first time I present „day after” wedding session before ceremony and reception photos. There are several reasons for this game with chronology.
One of them was tha fact that I reaaaaaly dreamed of shooting a wedding session in a blooming orchard… and I couldn’t wait to shoot the pictures and show them to You! 🙂

Agata and Stephane were as enthusiastic as me with regard to the orchard idea, but you’ll see that in the pictures!
Later, the sun was set to high over the horizon, and we moved to an abandoned villa. Wedding pictures doesn’t have to be shoot in a pretty pictures, such unusual places are equally fun!

Miłego oglądania!
Enjoy!

Nie chciałam przedłużać tego postu, a jest tyle pięknych zdjęć z naszej sesji… możecie je obejrzeć w pokazie slajdów.
You can see more of the pictures in a slidesho below…

Tych, którzy korzystają z czytnika RSS lub lubią oglądać pokazy slajdów w nowym oknie – zapraszam tutaj
For those using RSS feed or preferring to watch slideshows in new window – plese visit this page

PS. Post dedykowany dla Marcina Rusinowskiego, który był na tyle miły że podpowiedział mi miejscówkę z sadem 🙂

Join me on Facebook!

Facebook Comments
11 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

  • Ania30 kwietnia 2009 - 14:23

    rewelacyjne zdjęcia! no i pomysł świetny, ale tam musiał być piękny zapach od tych drzew kwitnących…. 🙂

  • Gosia & Kuba30 kwietnia 2009 - 14:44

    u naszych rodziców w ogrodzie też tak pięknie drzewa kwitną teraz…ale mniejsza o to – Sylwia, jak zawsze zdjęcia śliczne :)) pozdrawiamy

  • Małgorzata30 kwietnia 2009 - 15:39

    Piekne zdjecia !!!-jak zawsze 😉

  • C.A.L.V.I.N.30 kwietnia 2009 - 16:19

    I like that!Zwlaszcza to z zielona trawka i bialymi kwiatami jest super!

  • Basia30 kwietnia 2009 - 17:12

    To jest niesamowita telepatia bo jutro mam wlasnie sesję w sadzie :-))) Twoje zdjęcia sa przecudne, romantyczne, zachwycające-jak zawsze! Pewnie sie juz przyzwyczailaś do takich zachwytow ale i tak nie moglam sie powstrzymac. 🙂

  • Paweł Słowik30 kwietnia 2009 - 18:39

    super sesja, i ile w tych zdjęciach miłości

  • Paulina Kolondra1 maja 2009 - 10:24

    A ja to się w takich ruinach zawsze boję, że mi albo modelom cos na głowę zleci 🙂 Zdjęcia przepiękne…ale Ty się lepiej przyznaj, czy mi się wydaje, czy wdrapywałaś się na drzewo to jednego ujęcia? 🙂

  • Basia1 maja 2009 - 17:22

    Właśnie wracam z tej willi-no faktycznie można stracić życie wpadająć w jakaś dziurę 😉 Ale za to co za sceneria! Nawet widziałam Twoje płatki z sesji przed wejściem :-))

  • Sylwia Szuder1 maja 2009 - 17:33

    Dziękuję miłym Panom i pięknym Paniom za komentarze 🙂 Żeby zrobić dobre zdjęcie wiele zaryzykuję – wejdę na drzewo, narażę się na pogryzienie przez pszczoły (kwiaty w sadzie…), bedę chodzić po spróchniałej podłodze… Ale cieszę się że było warto 🙂

  • Basia2 maja 2009 - 19:24

    Tak, fotograf dla dobrego zdjęcia często naraża nawet życie 😉 A wiesz, że na samej górze tej willi jest jakiś rój? Pszczoły lub szerszenie… brrr!

  • […] a ja ciągle nie miałam okazji zaprezentować Wam jak wyglądał ich ważny dzień! Plener ślubny mieliście już okazję obejrzeć, teraz czas na reportaż! Najwyższa pora zacząć nadrabiać […]

Menu