Witaj!

BLOG

Grzybobranie | Mushrooms’ picking

Jesień mija (a może już minęła?…) nam pod znakiem chorowania (to z tych nieprzyjemnych rzeczy) oraz grzybobrania (to z tych przyjemniejszych). Jasiu okazał się zapalonym grzybiarzem. Po mnie tego raczej nie odziedziczył, gdybym żyła w komunie zbieracko-łowieckiej chyba bym padła z głodu 😉 To raczej moja mama przekazała mu te geny. Pamiętam z mojego dzieciństwa…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Dzień z życia | Day In The Life

To była zwykła niedziela. Pojawiłam się w domu, gdy dzieci jeszcze spały (gdy Agata mówiła, że wstają dopiero po 8.30 nie chciałam jej wierzyć – u mnie dzień zaczyna się przed 7 rano 😉 ). Krzysiek wyskoczył na zakupy na śniadanie, a ja towarzyszyłam dziewczynom w porannej krzątaninie. Spędziłam w ich mieszkaniu (i na spacerze)…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Jesienne igraszki w błocie | Mud playtime!

Czasem wystarczy para gumowych dinozaurów i wielka łopata – i godzina rozrywki dla czteroletniej dziewczynki zapewniona 🙂 Czasem też ciężko mi wybrać tylko jedno jedyne zdjęcie z danego dnia do Projektu 365, więc tutaj pokażę ich kilka 🙂 Tym bardziej, że na początku września nie zdążyłam napisać tradycyjnego urodzinowego wpisu dla Em (Jasiu zaczął pierwszą…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Włoskie wakacje w Ligurii | Italian holiday in Liguria

W sierpniu wreszcie wybraliśmy się na nasze długo wyczekiwane, dwutygodniowe rodzinne wakacje. Na naszą wakacyjną bazę wybraliśmy niedużą miejscowość we włoskiej Ligurii – San Stefano del Mare. Mieliśmy kilka kryteriów, którymi kierowaliśmy się przy wyborze. Szybkie dojście do plaży i morza (to dla dzieci), bliskość gór i niezbyt gorący klimat (to dla Przemka, na jego rowerowe treningi), możliwość przelotu…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Reportaż z porodu. Narodziny Tadzia. Birth photography

Powoli zbliża się mój planowany drugi reportaż z porodu, więc to chyba najlepszy moment, żeby pokazać zdjęcia z reportażu z narodzin Tadzia, w którym miałam zaszczyt uczestniczyć trzy miesiące temu. Umawiałyśmy się z Asią, że przyjadę sfotografować jej drugi poród. Najpierw kazałam jej czekać, bo byłam na warsztatach fotograficznych w Niemczech… Asia czekała… Potem wyjechałam…

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu